Umiejętności

Czereśnie z importu jako polskie: oszustwo na rynku

Czereśnie sprowadzane zza granicy są przepakowywane i sprzedawane jako polskie. Sadownicy apelują o kontrole, a GIS już je prowadzi. Jak rozpoznać oszustwo?

Redakcja · 4 lipca 2026
Vibrant red cherries in green cartons at a sunny farmers market. Fresh and ripe.
Fot. Miro Vrlik / Pexels · Pexels License

Import czereśni sprzedawanych jako polskie produkty to oszustwo na rynku, które dotyka zarówno konsumentów, jak i krajowych sadowników. Związek Sadowników RP poinformował o procederze, w którym owoce sprowadzane zza granicy są przepakowywane w polskie opakowania lub relabelowane, a następnie sprzedawane konsumentom jako krajowa produkcja — podobnie jak wcześniej działo się z truskawkami.

Jak wygląda proceder fałszowania czereśni?

Oszustwo polega na przepakowaniu importowanych czereśni lub dodaniu polskiej etykiety na plastikowych pudełkach. Według Mirosława Maliszewskiego, prezesa Związku Sadowników RP, proceder ten odbywa się w dużych halach i magazynach, do których dostęp mają jedynie osoby uprawnione. Przepakowanie najczęściej następuje na etapie obrotu między dostawcami a sieciami handlowymi, a nie w samych sklepach.

Wcześniej analogiczny proceder dotyczył truskawek sprowadzanych z Turcji i Grecji. Importerzy tanich owoców z zagranicy po prostu przekładali je do pojemników, naklejali flagę i udawali, że to owoc z Polski — wykorzystując dobrą opinię polskich owoców wśród konsumentów i patriotyzm zakupowy Polaków.

Jak rozpoznać importowane czereśnie?

Choć fachowe oko rolnika dostrzeże więcej, każdy klient może nauczyć się rozpoznawać pochodzenie czereśni po krótkiej obserwacji. Kluczową cechą jest stan szypułki — zielonej części owocu, do której przyczepiona jest czereśnia.

CechaCzereśnia polskaCzereśnia importowana
SzypułkaZielona, świeżaZwiędła, zasuszona
RozmiarWiększyNieco mniejszy
WyglądŚwieży, błyszczącyZmęczony, matowy
Czas od zbioruKrótkiDługi (transport)

Polskie czereśnie, zebrane w Polsce, zachowują zieloną szypułkę dzięki krótkomu czasowi od zbioru do sprzedaży. Importowane owoce, które muszą być transportowane przez wiele godzin lub dni, tracą świeżość — szypułka wysycha i więdnie. Dodatkowo polskie czereśnie są nieco większe niż importowane odpowiedniki.

Dlaczego do oszustw dochodzi teraz?

Procedr fałszowania żywności nasila się w okresach, gdy polska produkcja pada. W 2024 roku wiosenne przymrozki zniszczyły znaczną część polskich zbiorów czereśni — niektórym hodowcom zostało zaledwie 10-15 procent upraw. Do tego dochodzi susza, która dodatkowo obniża wydajność. Mniejsza liczba owoców oddanych do skupów przekłada się na wzrost cen czereśni na rynku.

Wyższa cena polskich czereśni stworzyła lukę rynkową dla importerów. Koncerny handlowe, zamiast czekać na polskie owoce lub płacić wyższą cenę, chętnie sięgają po tańsze czereśnie sprowadzane zza granicy. Importerzy, widząc szansę na zysk, zaczęli fałszować pochodzenie owoców, ponieważ polska czereśnia ma dobrą opinię wśród konsumentów i cieszy się większym zainteresowaniem.

Co to oznacza dla sadowników i konsumentów?

Oszustwo z fałszowaną żywnością pogłębia trudną sytuację polskich sadowników. Rolnicy ponieśli ogromne straty z powodu przymrozków, suszy i upałów. Sprzedaż importowanych owoców jako polskich produktów dodatkowo zmniejsza rynek dla krajowej produkcji i obniża ceny, jakie mogą uzyskać polscy hodowcy. W latach normalnych zbiorów, bez przymrozków, polska czereśnia opiera się importowi — po prostu nie ma na rynku miejsca na sprowadzaną żywność. Jednak kryzys produkcyjny stworzył warunki do oszustw.

Dla konsumentów oznacza to ryzyko kupienia owoców, które mogą pochodzić spoza Unii Europejskiej i podlegać innym standardom bezpieczeństwa. Związek Sadowników RP złożył wniosek o pilne podjęcie kontroli jakości importowanych czereśni, szczególnie w zakresie badania pozostałości środków ochrony roślin w stosunku do czereśni importowanych spoza UE.

Jakie działania podejmują instytucje?

Ministerstwo Rolnictwa zleciło kontrolę Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu oraz Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Kontrolerzy sprawdzają na rynkach oznakowanie czereśni i jakość owoców sprzedawanych konsumentom. Przeprowadzane są zarówno kontrole interwencyjne, jak i zaplanowane.

Inspekcja nie ogranicza się wyłącznie do czereśni. Wcześniej kontrole dotyczyły truskawek, a w przyszłości obejmą również maliny i borówki. To pokazuje skalę problemu z fałszowaniem pochodzenia owoców na polskim rynku.

Poradnik dla kupujących

Aby wspierać polskich sadowników i uniknąć oszustw, warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów przy zakupie czereśni. Sprawdzaj etykietę — powinna wyraźnie wskazywać kraj pochodzenia. Obserwuj szypułkę — zielona i świeża oznacza polski produkt. Kupuj na rynkach i u lokalnych producentów, gdzie możesz porozmawiać bezpośrednio z hodowcą. W okresach, gdy polskie czereśnie są niedostępne, świadomie wybieraj owoce importowane, ale pamiętaj, że powinna być jasna informacja o ich pochodzeniu.

Oszustwo z czereśniami to nie tylko kwestia etyki biznesu, ale również bezpieczeństwa żywności i wsparcia dla polskich rolników, którzy borykają się z coraz trudniejszymi warunkami pogodowymi.

Najczęstsze pytania

Jak rozpoznać czereśnie importowane w sklepie?

Polskie czereśnie mają zieloną, świeżą szypułkę, natomiast importowane owoce mają szypułkę zwiędłą i zasuszoną z powodu czasu transportu. Polskie czereśnie są też nieco większe niż importowane odpowiedniki.

Czy sprowadzanie czereśni z zagranicy jest nielegalne?

Import czereśni jest dozwolony i legalny, ale fałszowanie kraju pochodzenia produktu poprzez przepakowanie i dodanie polskiej etykiety to oszustwo podlegające kontroli i sankcjom.

Które instytucje kontrolują oszustwa z oznakowaną żywnością?

Główny Inspektorat Sanitarny oraz Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) prowadzą kontrole interwencyjne i zaplanowane na rynkach, sprawdzając oznakowanie i jakość owoców.

Skąd pochodzą importowane czereśnie sprzedawane jako polskie?

Według Związku Sadowników RP, czereśnie importowane pochodzą głównie spoza Unii Europejskiej. Wcześniej podobny proceder dotyczył truskawek z Turcji i Grecji.

Dlaczego sadownicy apelują w sprawie importowanych czereśni?

Polska produkcja czereśni spadła z powodu wiosennych przymrozków i suszy, co podniosło ceny krajowych owoców. Import tańszych czereśni zajmuje miejsce polskim produktom i zmniejsza zarobki rolników.

Na podstawie: Zero.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.