Umiejętności

Akcja ratunkowa na Babiej Górze: lekcja z gór

Tragiczny przypadek 63-letniego turysty na szczycie Babiej Góry pokazuje, jak szybko może dojść do zagrożenia życia w górach.

Tomasz Biernat · 16 sierpnia 2026
A rescue helicopter flying over the scenic Tatry mountains in Poland.
Fot. Daniel Szabat / Pexels · Pexels License

Turysta w średnim wieku może wydawać się bezpiecznym uczestnikiem wyprawy w góry. Jednak 11 kwietnia 2024 roku w rejonie szczytu Babiej Góry doszło do tragedii, która pokazuje, że zagrożenia czyhają wszędzie — niezależnie od poziomu zaawansowania. Przypadek 63-letniego obywatela Republiki Czeskiej, u którego doszło do nagłego zatrzymania krążenia, stanowi przypomnienie dla każdego, kto planuje wyprawę w terenie górskim.

Co się stało na szczycie Babiej Góry?

Zgłoszenie o zdarzeniu trafiło do Centralnej Stacji Ratunkowej w Szczyrku o godzinie 11:55. Poszkodowany turystą doświadczył nagłego zatrzymania krążenia w rejonie szczytu, co w medycynie określa się jako zatrzymanie akcji serca. Ratownicy ze Stacji Markowe Szczawiny oraz śmigłowiec Ratownik6 zostały natychmiast wysłane do akcji ratunkowej. Pomimo zastosowania zaawansowanych czynności medycznych, nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Zwłoki transportowano następnie na Krowiarki, skąd przekazano je Policji.

Dlaczego ratownictwo górskie ma swoje ograniczenia?

Akcje ratunkowe w górach napotykają na szereg wyzwań, których nie ma w warunkach szpitalnych. Odległość od szczytu do najbliższej placówki medycznej, warunki pogodowe, dostęp śmigłowca i ograniczenia czasowe — wszystko to wpływa na możliwości ratowników. W tym przypadku, mimo mobilizacji wielu osób i zaangażowania nowoczesnego sprzętu, medycyna ratunkowa miała ograniczone możliwości działania. Sytuacja w górach różni się fundamentalnie od ratownictwa w mieście, gdzie czas dojazdu do szpitala mierzony jest w minutach, a nie w godzinach.

Jakie są główne zagrożenia zdrowotne w górach?

Zatrzymanie krążenia u osoby w średnim wieku może być spowodowane wieloma czynnikami: niedostatecznym przygotowaniem fizycznym, ukrytymi schorzeniami serca, przegrzaniem organizmu, odwodnieniem lub zbyt dużym wysiłkiem w stosunku do możliwości. Babia Góra, choć nie należy do najtrudniejszych szczytów w Tatrach, wymaga szacunku dla własnych możliwości. Wzniesienie, zmienność pogody i ekspozycja na słońce to faktory, które mogą obciążyć układ krążeniowo-oddechowy.

Czynnik zagrożeniaMożliwe konsekwencjeProfilaktyka
Niedostateczna kondycjaPrzegrzanie, zawałPrzygotowanie fizyczne przed wyprawą
Ukryte schorzenia sercaZatrzymanie krążeniaBadania lekarskie przed wycieczką
Odwodnienie organizmuZawroty głowy, upadekRegularne picie wody
Zbyt szybki wzrost wysokościZmęczenie, panikaRozsądny plan trasy
Zmienna pogodaHipotermia, upadekOdpowiedni ubiór i sprzęt

Co to oznacza dla każdego turysty?

Tragedia na Babiej Górze nie powinna zniechęcać do wypraw w góry, ale powinna uświadomić każdemu uczestnikowi, że przygotowanie to nie tylko kwestia sprzętu. Przed wybraniem się na szlak warto przejść badania lekarskie, szczególnie jeśli mamy ponad 50 lat lub wiemy o jakichkolwiek problemach zdrowotnych. Równie ważne jest realistyczne oszacowanie swoich możliwości fizycznych — nie każdy szczyt jest dla każdego, niezależnie od tego, jak łatwy wydaje się na opisach w przewodnikach.

Ratownicy górscy działają na granicy możliwości. Ich zaangażowanie, szybkość reakcji i umiejętności medyczne są godne podziwu, ale górskie warunki narzucają ograniczenia, których medycyna nie jest w stanie przezwyciężyć. Dlatego najlepszą strategią jest zapobieganie — poprzez świadomość zagrożeń, odpowiednie przygotowanie i szacunek do gór.

Babia Góra pozostaje popularna wśród turystów, a jej szczyty przyciągają tysiące osób rocznie. Historia tego wypadku powinna być lekcją dla każdego, kto planuje tam trafić: przygotuj się fizycznie, zadbaj o zdrowie, weź ze sobą wodę i nie ignoruj sygnałów wysyłanych przez własny organizm.

Na podstawie: Gazeta Krakowska. Tekst opracowany redakcyjnie.