Wyprawy

Cztery turystki uratowane w Tatrach Zachodnich — co się stało

Cztery polskie turystki spędziły noc w biwaku w Tatrach Zachodnich po stracie kontaktu. Słowaccy ratownicy odnaleźli je w dobrym stanie.

Renata Czajka · 29 września 2026
A mountain rescue team helps an injured climber with medical equipment in rocky terrain.
Fot. Roman Apaza / Pexels · Pexels License

Cztery polskie turystki spędziły niezaplanowaną noc w biwaku w Tatrach Zachodnich po stracie kontaktu z bazą i pozostałym światem. Zdarzenie to, choć zakończyło się szczęśliwie, ilustruje zarówno zagrożenia związane z wyprawami w wysokogórskim terenie, jak i efektywność międzynarodowej współpracy ratowników.

Jak doszło do utraty kontaktu?

Cztery turystki straciły możliwość komunikacji w sobotę wieczorem w rejonie Hrubego Wierchu, położonego w Tatrach Zachodnich. Dokładne przyczyny utraty kontaktu nie zostały ujawnione, ale sytuacja szybko uruchomiła procedury poszukiwawcze. Brak wiadomości od grupy w górach, zwłaszcza gdy zbliża się zmrok, to sygnał do natychmiastowego zaangażowania służb ratunkowych.

Jak przebiegały poszukiwania?

Poszukiwania koordynowała słowacka Horska Zachrana Služba (Słowacka Górska Służba Ratunkowa) z ośrodka Żarska Dolina. Ratownicy sprawdzili kluczowe lokalizacje, które mogły być celem turystek — parkingi w Dolinie Wąskiej oraz szałas w Dolinie Jamnickiej. Polska policja wspierała akcję, wykorzystując możliwość śledzenia lokalizacji telefonów czterech kobiet, co pozwoliło zawęzić obszar poszukiwań.

Współpraca polsko-słowacka w ratownictwie górskim to standard w Tatrach, gdzie granica między krajami przebiega przez pasmo górskie. Ratownicy z obu stron doskonale znają teren i procedury wspólnych akcji.

Gdzie i jak znaleziono turystki?

Cztery kobiety odnalezione zostały w nocy z soboty na niedzielę na Polanie pod Pustem w Dolinie Jamnickiej. Turystki spędzały noc w biwaku — nie miały schronienia, lecz posiadały śpiwory i możliwość schronienia się pod drzewami. Wszystkie cztery były w dobrym stanie zdrowia, co wskazuje, że dysponowały co najmniej podstawowym sprzętem do przenocowania w warunkach polowych.

Jakie były warunki pogodowe w górach?

Noc, którą spędziły turystki, przypadła na okres zimowy w Tatrach. Powyżej 1700 metrów nad poziomem morza leżało od 15 do 30 centymetrów śniegu — warunki wymagające zarówno odpowiedniego ubrania, jak i sprzętu. Słowackie służby meteorologiczne i ratownicze odnotowały pierwszy stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach Zachodnich, co oznacza możliwość niewielkich samoistnych lawin mokrego śniegu w eksponowanym terenie.

ParametrWartość
Wysokość powyżej1700 m n.p.m.
Grubość śniegu15–30 cm
Stopień zagrożenia lawinowego1. (pierwszy)
Typ możliwych lawinMałe, mokry śnieg, samoisne

Co to oznacza dla turystów w Tatrach?

Zdarzenie to niesie kilka ważnych lekcji dla osób planujących wyprawy w Tatry Zachodnie, szczególnie w sezonie zimowym. Po pierwsze, zawsze warto mieć przy sobie sprzęt do biwakowania — śpiwór, mata izolacyjna, ochronę przed wiatrem — nawet jeśli plan nie zakłada noclegu w górach. Warunki mogą się zmienić szybciej niż się spodziewamy.

Po drugie, posiadanie w grupie telefonów z baterią i możliwością śledzenia lokalizacji może być kluczowe dla szybkiego znalezienia zagubionej grupy. Polskie służby ratunkowe i słowackie ratownicy wykazali, że sygnały z urządzeń mobilnych to cenne źródło informacji w akcjach poszukiwawczych.

Po trzecie, znajomość terenu i orientacja w górach są nieocenione. Turystki trafiły na Polanę pod Pustem, gdzie mogły znaleźć względne schronienie pod drzewami — to nie przypadek, lecz wynik umiejętności czytania mapy i zrozumienia topografii.

Szczęśliwe zakończenie tej historii nie powinno przesłonić faktu, że noc spędzona w biwaku w zimowych warunkach to poważna próba dla organizmu i psychiki. Turystki miały szczęście — pogoda nie była ekstremalna, a służby ratunkowe działały sprawnie. Jednak każda wyprawa w Tatry powinna być zaplanowana z uwzględnieniem najgorszych scenariuszy.

Na podstawie: portaltatrzanski.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.