Tragedii w górach: co grozi ultramaratończykom w terenie
Śmierć norweskiej ultramaratończyni Idy Amelie Robsahm w Romsdalseggen to kolejna tragedia wśród biegaczy ekstremałów.
Ultramaratończyni i zawodowcy biegający w terenie górskim mają do czynienia z zagrożeniami, które znacznie przekraczają ryzyko związane z tradycyjnym bieganiem. Śmierć 30-letniej Idy Amelie Robsahm, która doznała upadku z wysokości kilkudziesięciu metrów na Romsdalseggen w zachodniej Norwegii, to tragiczny przykład tego, jak szybko może zmienić się sytuacja nawet dla doświadczonego sportowca.
Kto była Ida Amelie Robsahm?
Robsahm nie była przypadkową biegaczką amatorką. Norweska zawodniczka pracowała jako nauczycielka chemii i matematyki w Oslo, ale jej pasja do ultramaratonu była równie intensywna co kariera zawodowa. W 2025 roku osiągnęła rezultaty, które plasują ją wśród czołowych biegaczy ultramaratońskich w Europie. Ukończyła maraton w Walencji z czasem 2:29:57, zajęła czwarte miejsce w Zegama-Aizkorri, drugie w Marathon du Mont-Blanc oraz piąte w OCC 60 km (finał UTMB) w sierpniu. To nie były wyniki początkującego sportowca — to doświadczenie, osiągnięcia i zaangażowanie na światowym poziomie.
Co się stało na Romsdalseggen?
Romsdalseggen to szczyt o wysokości 1329 metrów w zachodniej Norwegii, znany wśród biegaczy górskich jako wyzwanie techniczne. W sobotę rano Robsahm upadła z wysokości kilkudziesięciu metrów. Towarzyszący jej Miguel Benitez natychmiast powiadomił policję. Na miejsce wysłano śmigłowiec ratunkowy, ale zawodniczka nie przeżyła upadku. Policja zaklasyfikowała zdarzenie jako wypadek.
Szczegóły tego, co doprowadziło do upadku, nie są w pełni znane. Mogło to być potknięcie się, nagłe pogorszenie warunków pogodowych, zmęczenie po intensywnym wysiłku lub kombinacja tych czynników. W bieganiu ultramaratońskim, szczególnie w terenie górskim, zmęczenie fizyczne i mentalne może gwałtownie wpłynąć na refleks i równowagę.
Czy to izolowany przypadek?
Nie. Śmierć Robsahm miała miejsce niespełna trzy tygodnie po tragicznym zdarzeniu na Matterhornie, gdzie zaginęła Kalie McCrystal, 38-letnia biegaczka z Squamish w Kolumbii Brytyjskiej. McCrystal zginęła podczas zejścia ze szczytu. Dwa przypadki w tak krótkim czasie to sygnał, że zagrożenia w ekstremałnym bieganiu górskim są realne i dotyczą nawet doświadczonych zawodników.
| Przypadek | Zawodniczka | Wiek | Miejsce | Przyczyna | Data |
|---|---|---|---|---|---|
| Robsahm | Ida Amelie | 30 lat | Romsdalseggen, Norwegia | Upadek z wysokości | Sobota (2025) |
| McCrystal | Kalie | 38 lat | Matterhorn, Szwajcaria | Zaginięcie podczas zejścia | ~3 tygodnie wcześniej |
Co to oznacza dla biegaczy ultramaratońskich?
Dla osób trenujących bieganie w terenie górskim ta seria tragedii powinna być ostrzeżeniem, a nie powodem do rezygnacji z pasji. Zamiast tego warto zwrócić uwagę na praktyczne kroki minimalizacji ryzyka:
Przygotowanie techniczne i fizyczne — bieganie w górach wymaga nie tylko wytrzymałości, ale także umiejętności poruszania się w terenie. Treningi powinny obejmować pracę nad stabilnością kostki, siłą nóg i techniką biegania w górach, a nie tylko budowanie wydolności aerobowej.
Znajomość terenu — bieganie nową trasą w górach, szczególnie w złych warunkach, to dodatkowe ryzyko. Rozpoznanie szlaku, zrozumienie profilu wysokościowego i wiedza o potencjalnych zagrożeniach (osypiska, urwiska, strefy lawinowe) to podstawa.
Sprzęt i ubezpieczenie — właściwe buty trekkingowe z dobrą przyczepnością, kask (w terenie z dużym ryzykiem upadku), system komunikacji i ubezpieczenie ratunkowe to nie luksus, ale niezbędność.
Towarzysz i plan awaryjny — bieganie w parach lub grupach, informowanie kogoś o planie trasy i spodziewanym czasie powrotu, noszenie urządzenia do komunikacji w terenie — to elementy, które mogą uratować życie, jeśli dojdzie do wypadku.
Świadomość zmęczenia — ultramaratony to wyczerpujące wysiłki, które trwają wiele godzin. Zmęczenie wpływa na podejmowanie decyzji, refleks i koordynację. Umiejętność rozpoznania granicy między wysiłkiem a niebezpiecznym wyczerpaniem to kluczowa umiejętność.
Tragedii Robsahm i McCrystal nie da się cofnąć, ale mogą stać się impulsem do bardziej świadomego i bezpiecznego podejścia do biegania w górach. Nawet najlepsi zawodnicy nie są niezniszczalni — góry wymagają szacunku, przygotowania i realnej oceny ryzyka.
Na podstawie: Outdoor Magazyn. Tekst opracowany redakcyjnie.