Andrzej Bargiel pod Nanga Parbat. Narciarski wyzwanie na 8126 m
Andrzej Bargiel dotarł do bazy pod Nanga Parbat i przygotowuje się do wejścia bez tlenu i zjazdu na nartach.
Andrzej Bargiel, polski skialpinista, dotarł do bazy pod Nanga Parbat i przygotowuje się do jednego z najtrudniejszych wyzwań w swojej karierze — wejścia na szczyt bez dodatkowego tlenu i zjazdu na nartach z wierzchołka góry.
Polen ruszył z Polski do Pakistanu ponad tydzień temu. Po przylocie trekking rozpoczął się w miejscowości Bunar na wysokości 1600 m n.p.m. Wędrówka do bazy przebiegała w dwóch etapach: pierwszego dnia zespół pokonał trasę do Sar (2900 m n.p.m.), drugiego dnia dotarł do bazy pod Nanga Parbat położonej na wysokości 4200 m n.p.m. Całkowita odległość wyniosła niespełna 27 kilometrów — stosunkowo krótki dystans w porównaniu do tras prowadzących do innych ośmiotysięczników w Pakistanie. Wędrówka przebiegała w otoczeniu malowniczej, zielonej scenerii, co stanowiło miłą zmianę w przygotowaniach do ekstremalnych warunków czekających na większych wysokościach.
Nanga Parbat Ski Challenge — projekt Hic Sunt Leones
Celem wyprawy Bargiela jest realizacja projektu “Nanga Parbat Ski Challenge” w ramach autorskiego przedsięwzięcia “Hic Sunt Leones” (“tu są lwy”). Wyzwanie polega na wejściu na szczyt Nanga Parbat (8126 m n.p.m.) bez użycia dodatkowego tlenu z butli, a następnie zjazdu na nartach z wierzchołka góry. To połączenie wymaga niezwykłych umiejętności narciarskich, doskonałej aklimatyzacji i ogromnej odporności fizycznej.
Udany zjazd ze szczytu oznaczałby dla Polaka skompletowanie wszystkich pakistańskich ośmiotysięczników. Pakistan ma pięć szczytów powyżej 8000 metrów: K2 (8611 m), Kangorum (8586 m), Broad Peak (8051 m), Gasherbrum I (8080 m) i właśnie Nanga Parbat. Bargiel już wcześniej zdobywał szczyty w tym regionie, dlatego ta wyprawa ma dla niego szczególne znaczenie — będzie to finalna część jego pakistańskiego projektu.
Przygotowania i aklimatyzacja w bazie
Po dotarciu do bazy zespół Bargiela skupił się na organizacji sprzętu i przygotowaniu do dalszych działań górskich. Kluczową fazą są obecnie rotacje aklimatyzacyjne — wejścia na coraz większe wysokości, które pozwalają organizmowi przystosować się do niskiego poziomu tlenu w atmosferze. Ta faza jest krytyczna, szczególnie że Bargiel planuje wejście bez dodatkowego tlenu, co oznacza, że jego ciało musi być w stanie funkcjonować w ekstremalnych warunkach hipoksji.
Dlaczego Pakistan?
W rozmowie z mediami Bargiel wyjaśnił swoją decyzję wyboru Pakistanu na kolejne wyzwanie. “Pakistan to jedno z moich ulubionych miejsc. Tam nie ma teraz intensywności działań górskich jak w Nepalu. Nanga Parbat to jest góra, gdzie jest ciągle sporo do zrobienia. Szczególnie z punktu widzenia narciarstwa” — powiedział skialpinista. Ta uwaga jest istotna, ponieważ Everest i inne popularne ośmiotysięczniki w Nepalu przyciągają tysiące wspinaczy rocznie, co powoduje zatłoczenie i zwiększone ryzyko.
Nanga Parbat, choć mniej popularna, ma reputację jednej z najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych gór świata. Jej północne ściany są wśród najtrudniejszych do pokonania, a warunki pogodowe mogą być nieprzewidywalne. Jednak to właśnie ta trudność przyciąga doświadczonych skialpinistów szukających autentycznych wyzwań.
Wybór trasy zjazdowej
Jednym z interesujących aspektów wyprawy jest fakt, że ostateczna trasa zjazdowa nie została jeszcze wybrana. Bargiel ma kilka opcji do rozpatrzenia. “Mamy jakąś opcję, by działać na drodze Messera, bądź na drodze wytyczonej przez Denisa Urubkę w 2025 roku. Zobaczymy, jakie będą warunki, gdzie znajdziemy się na miejscu” — wyjaśnił.
Ta elastyczność jest typowa dla alpinizmu wysokogórskiego — warunki na szczycie mogą się drastycznie zmienić w krótkim czasie. Droga Messera (nazwana od słynnego alpinisty Reinharda Messera) jest jedną z bardziej znanych tras na Nanga Parbat, podczas gdy trasa Denisa Urubki jest nowszą opcją, którą polski skialpinista również rozważa. Ostateczna decyzja będzie zależeć od warunków śnieżnych, wiatrów i ogólnej sytuacji na szczycie.
Co to oznacza dla skialpinizmu
Wyprawa Bargiela reprezentuje nowy kierunek w alpinizmie wysokogórskim — połączenie tradycyjnego wspinania bez tlenu z narciarskim zjazdem ze szczytu. To nie jest zwykłe wyzwanie fizyczne, ale artystyczne wyrażenie umiejętności narciarskich na ekstremalnych wysokościach. Sukces tej wyprawy mógłby zainspirować innych skialpinistów do podejmowania podobnych projektów i przesunąć granice tego, co uważa się za możliwe w narciarstwie wysokogórskim. Dla polskiego alpinizmu byłoby to również znaczące osiągnięcie — potwierdzenie, że Polska ma skialpinistów na światowym poziomie, zdolnych do realizacji najambitniejszych projektów w górach.
Najczęstsze pytania
Ile czasu zajął trekking do bazy pod Nanga Parbat?
Trekking z miejscowości Bunar na wysokości 1600 m n.p.m. do bazy pod Nanga Parbat zajął dwa dni. Pierwszego dnia zespół dotarł do Sar (2900 m n.p.m.), drugiego dnia do bazy na 4200 m n.p.m. Całkowita trasa liczyła niespełna 27 km.
Czy Andrzej Bargiel będzie używać dodatkowy tlen na Nanga Parbat?
Nie. Wyzwanie Nanga Parbat Ski Challenge wymaga wejścia na szczyt i zjazdu na nartach bez użycia dodatkowego tlenu z butli, co znacznie zwiększa trudność i ryzyko wyprawy.
Jaka jest wysokość Nanga Parbat?
Nanga Parbat ma wysokość 8126 metrów nad poziomem morza. Jest to dziewiąty co do wysokości szczyt na świecie i jeden z najtrudniejszych ośmiotysięczników.
Dlaczego Bargiel wybrał Pakistan na kolejną wyprawę?
Bargiel tłumaczył, że Pakistan to jedno z jego ulubionych miejsc, gdzie jest mniej intensywności działań górskich niż w Nepalu. Nanga Parbat oferuje duże możliwości w narciarstwie wysokogórskim i wiele do zrobienia z perspektywy zjazdu na nartach.
Co oznacza udany zjazd ze szczytu Nanga Parbat dla Bargiela?
Udany zjazd na nartach ze szczytu Nanga Parbat oznaczałby, że Bargiel skompletuje wszystkie pakistańskie ośmiotysięczniki — będzie to kolejny kamień milowy w jego karierze skialpinisty.
Na podstawie: SportoweFakty. Tekst opracowany redakcyjnie.