Wyprawy

Bartłomiej Kubkowski przepłynął Bałtyk wpław — pierwszy taki wyczyn

Polak pokonał 160 km Morza Bałtyckiego w ponad 55 godzin bez możliwości odpoczynku. Wyczyn wspierał zbiórkę dla dzieci z chorobami nowotworowymi.

Renata Czajka · 3 sierpnia 2026
A male swimmer performing freestyle stroke in open water, creating splashes.
Fot. mali maeder / Pexels · Pexels License

Bartłomiej Kubkowski, znany jako „Foka”, stał się pierwszym człowiekiem w historii, który przepłynął Morze Bałtyckie wpław na trasie łączącej Szwecję z Polską. Wyczyn, który przez lata wydawał się niemożliwy, został zrealizowany w ostatni weekend lipca 2026 roku — sportowiec pokonał ok. 160 kilometrów w niespełna 55 godzin, dopłynął do plaży w Dziwnowie i wpisał się do historii sportu wodnego.

Jak wygląda przepłynięcie Bałtyku w warunkach ekstremalnych?

Przepłynięcie Morza Bałtyckiego wpław to nie tylko dystans — to przede wszystkim walka z własnymi granicami fizycznymi i psychicznymi. Regulamin tego typu prób jest bezwzględnie surowy: pływak nie może spać ani dotknąć łodzi asekuracyjnej przez cały czas trwania przeprawy. Wszystkie posiłki i napoje podawane są wyłącznie z pokładu, za pomocą specjalnego kija — członkowie zespołu asekuracyjnego płyną obok na osobnej jednostce, dbając o nawigację i bezpieczeństwo.

Dla Kubkowskiego oznaczało to ponad 50 godzin ciągłego przebywania w zimnej wodzie Bałtyku bez możliwości odpoczynku. Organizm musiał walczyć jednocześnie z chłodem, senności i narastającym wyczerpaniem. To właśnie w ostatnich kilometrach doszło do dramatu — gdy do plaży zostało zaledwie 1500 metrów, pływak dopadł go kryzys. Zatrzymał się w wodzie i zaczął dopytywać załogę, ile jeszcze zostało, ponieważ nie widział już celu. Słowa „Są tam ludzie, tłum ludzi. Widać ich już” okazały się wystarczającym impulsem, by zmobilizować ostatnie rezerwy sił i dokończyć jedno z najtrudniejszych wyzwań swojej kariery.

Ile czasu zajęło Kubkowskiemu pokonanie Bałtyku?

Przepłynięcie Bałtyku zajęło Bartłomiejowi Kubkowskiemu niespełna 55 godzin. Pływak wystartował w piątek 31 lipca 2026 roku ze szwedzkiej Kåsebergi i dopłynął do Dziwnowa 2 sierpnia około godz. 20:00. Dystans wynosił około 160 kilometrów.

Warto podkreślić, że to był rezultat niezwykle konsekwentnych przygotowań — Kubkowski podejmował to wyzwanie już cztery razy wcześniej, za każdym razem zbliżając się do celu, ale ostatecznie rezygnując ze względów bezpieczeństwa lub wyczerpania.

Dlaczego poprzednie próby się nie powiodły?

Najboleśniejszą porażką dla Kubkowskiego była próba z 2025 roku. Wtedy pływak spędził w wodzie ponad 52–53 godziny (źródła podają nieznacznie różne liczby), pokonał 159 kilometrów i zbliżał się do polskiego brzegu, ale skrajne wyczerpanie i załamanie pogody zatrzymały go zaledwie 11 kilometrów przed metą. Był wtedy bliżej niż kiedykolwiek wcześniej, co czyniło tę porażkę szczególnie bolesną.

Tym razem, choć również nie obyło się bez dramatycznych momentów, Kubkowski utrzymał narzucone tempo do samego końca i dokończył przeprawę.

Czy to pierwszy taki wyczyn na Bałtyku?

Nie całkowicie. Wcześniej Sebastian Karaś przepłynął w 2017 roku ponad 100 kilometrów z Kołobrzegu na wyspę Bornholm. Wyczyn Kubkowskiego jest jednak znacznie bardziej wymagający — obejmuje dłuższą trasę i wymaga dłuższego przebywania w zimnej wodzie bez możliwości odpoczynku na łodzi. Dlatego właśnie Bartłomiej Kubkowski przeszedł do historii jako pierwszy człowiek, który przepłynął Morze Bałtyckie wpław na tak długiej trasie.

Jaki wymiar ma ten wyczyn poza sportem?

Przepłynięcie Bałtyku przez Kubkowskiego miało również cel charytatywny. Podczas próby pływak wspierał Fundację Cancer Fighters, która zajmuje się pomocą dzieciom z chorobami nowotworowymi. Tuż przed finiszem na powiązanej zbiórce zebrano ponad 560 tysięcy złotych. To pokazuje, że dla Kubkowskiego wyzwanie było nie tylko osobistym testem granic, ale i sposobem na wsparcie ważnej sprawy.

Czy Karolina Szczepaniak również przepłynęła Bałtyk?

W tym samym czasie, gdy Kubkowski realizował swoje wyzwanie, Bałtyk pokonywała wpław również Karolina Szczepaniak — dwukrotna uczestniczka igrzysk olimpijskich. Polka obrała nieco inną trasę: ze Szwecji na długości ok. 172 kilometrów w kierunku Pobierowa (według jednego źródła) lub Fundacji Otwarte Ramiona (według drugiego źródła), przy czym jej wyzwanie również miało charakter charytatywny.

W momencie, gdy Kubkowski wychodził na ląd w Dziwnowie, Szczepaniak nadal znajdowała się w wodzie i miała za sobą ok. 110 kilometrów przepłyniętej trasy. Jeśli dotrze do brzegu, przejdzie do historii jako pierwsza kobieta, która przepłynęła Bałtyk wpław na tak długiej trasie.

AspektBartłomiej KubkowskiKarolina Szczepaniak
StatusZakończył wyzwanieW trakcie realizacji
Dystans~160 km~172 km
Czas (do momentu wiadomości)~55 godzinTrwa (110 km pokonane)
Cel charytatywnyFundacja Cancer FightersFundacja Otwarte Ramiona
Historyczne znaczeniePierwszy człowiekPotencjalnie pierwsza kobieta

Co to oznacza dla polskiego sportu wodnego?

Wyczyn Kubkowskiego to przełom w polskim sporcie długodystansowym. Przepłynięcie Bałtyku wpław przez ponad 50 godzin bez możliwości snu czy odpoczynku na łodzi to jedno z najtrudniejszych wyzwań w sporcie wodnym. Fakt, że Polak pokonał to wyzwanie, a jednocześnie polska pływaczka Karolina Szczepaniak realizuje podobny wyczyn, pokazuje rosnący poziom zainteresowania ekstremalnymi wyzwaniami na polskich wodach.

Dla szerszej publiczności przepłynięcie Bałtyku to również przykład tego, jak sport może być narzędziem zmiany społecznej — obie osoby łączyły swoje wyzwania ze zbiorkami dla organizacji charytatywnych wspierających dzieci.

Na podstawie relacji: Outdoor Magazyn, WP Turystyka - Najpiękniejsze miejsca na wakacje - WP.PL. Tekst opracowany redakcyjnie na podstawie kilku niezależnych źródeł.